Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
182 posty 2693 komentarze

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Moje komentarze

  • Autorka
    Witam
    http://img2.stylowi.pl//images/items/o/201312/stylowi_pl_ogrod_d_16176923.gif
    Co do notki to też to zauważam, że zły w tym okresie, a nawet przed wejściem w Wielki Post (choć nie tylko bo i w Adwent, i w czas Adwentu) nasila swoją aktywność.
    Mam na ten temat swoją teorię „spiskową”, którą się tu podzielę, choć przymierzam się i do szerszego spojrzenia na problem w dalszych notkach. Chodzi zwłaszcza o teksty o zuchwalstwie – i w aspekcie polityki, i o grzeszeniu zuchwałym w aspekcie ataku na Kościół posługując się jego wrogami zainstalowanymi w formie agentury wewnątrz niego.
    Otóż szatan za wszelką cenę chce zniszczyć naszą pamięć jego porażki wobec Jezusa, a więc i zakłócić na ile zdoła nasze gruntowne przygotowanie do świąt i samo nasze świętowanie zwycięstwa nad nim Jezusa Chrystusa – Boga Syna, zwycięstwa które staje się i naszym zwycięstwem nad szatanem.
    Naszym zwycięstwem, o ile przyjmiemy jego przesłanie jako dzieła Bożego, przyjmiemy go jako ofiarowane nam drogę, prawdę i życie, przyjmiemy w świadomości naszego ducha i swojej woli (wolnej woli) aby już trwać w owocach Jezusowego zwycięstwa. – Trwać tak w duchowej jedności z Jezusem, w komunii z Nim, jak w wytrwałym kontynuowaniu Jego dzieła aż po sięgnięcie celu udzielonych nam łask i ofiarowanych nam darów celowych (darów z łaski).
    - Naszym zwycięstwem nie tylko przez pamięć o Chwalebnym Krzyżu Zmartwychwstałego Pana w wymiarze jego krzywdy i umęczenia z miłości do nas, a celem otwarcia nam drogi naszego zmartwychwstania z naszych śmierci duchowych. Zmartwychwstawania z naszego oddalenia od Boga (z powodu grzechów), celem otwarcia nam drogi zbawienia, ale i naszym zwycięstwem przez zwycięstwa nad sobą, zwycięstwem dającym nam pełną moc wyrażania swojej miłości do innych ludzi, moc podejmowania na ich rzecz odpowiedzialnych i dalekowzrocznych dzieł, z podejmowaniem własnych ofiar i poświęceń.
    Czym jest ta śmierć duchowa? - Zauważam że to utrwalony stan emocji nadmiernych, który nazywam nademocjonalizmem, lub utrwalony stan emocji niewystarczających, niewystarczających do tego, aby wyrażać swoje człowieczeństwo. Niewystarczający żeby podejmować walki w jego obronie, tak w zakresie trwania przy swojej własnej ludzkiej tożsamości, jak i swojej własnej godności dziecka Bożego, oraz swojej własnej odpowiedzialności „za brata swego”. – Wszystko to tak w relacji do Boga, jak w relacji do innych dzieci Bożych. Tu nazwy jeszcze nie mam a trzeba wyrazić: zamknięte serce, obojętność, niewrażliwość na krzywdy, na niesprawiedliwości których ktoś zaznaje, niezasłużone cierpienia, nieuczestniczenia w radościach i smutkach drugiego człowieka, ale i nie cenienie swojego własnego człowieczeństwa przez trwanie w odczłowieczających stanach naśladowania natury zwierzęcej.
    A więc na czym polega ta „teoria spiskowa”? - Otóż szatan mający wciąż dobre układy w tak zwanym świecie sprzysięga się z nim, żeby nas w tym okresie dotykały ze szczególną intensywnością zdarzenia, które będą koncentrowały naszą uwagę na sobie, a tym samym odwodziły nas od spraw pozbawiających go wpływu na nas: modlitwa, post, jałmużna, uczynki miłosierdzia.
    Może najbardziej to szatan ostatnio atakuje te uczynki miłosierdzia, uczynki braterstwa, uczynki życia wspólnotowego – zwłaszcza rodzinnego i narodowego. To tu ma szczególne wsparcie „świata”, zwłaszcza korporacjonistów-syjonistów-globalistów. To oni tu stoją za niebosiężnym kłamstwem wyższości miłosierdzia Bożego nad miłosierdziem ludzkim, a więc i wyższości indywidualizmu nad wspólnotowością w ludzkich priorytetach. Rodziny i narody im zawadzają to chcą je wywłaszczać, niszczyć i zniewalać.
    A ma w tym wielką korzyść i diabeł. Wszak miłosierdzie Bóg okazywał na różne sposoby i przed Jezusem. - Tymczasem skupić uwagę ludzi na miłosierdziu Bożym to i pozbawić sensowności całą misję Jezusa – wraz z całym jej wymiarem zbawczym ku życiu w jego pełni i z perspektywą życia wiecznego.
    Miłosierdzie to naprawdę wielka sprawa, bo ratuje nas z naszych opresji. ale przecież nie na tym polega życie, aby wciąż szukać ratunku wobec gróźb z którymi sobie nie radzimy sami.
    Miłosierdzie ma sens jako działanie rzadkie i wyjątkowe, bo ono się nikomu nie należy – jest zawsze aktem suwerennej, wolnej woli. Przy dobrze funkcjonujących wspólnotach nie tylko Bożego ale i ludzkiego miłosierdzia będzie potrzeba tylko w przypadkach losowych – i na tym powinny skupiać się społeczności, o taką przyszłość zabiegać, i do takiego ich zorganizowania prowadzi nas Jezus - Bóg Syn.
    Już dysponujemy wieloma darami Bożymi - i siłami i środkami i możliwościami podejmowania działań o skutkach dalekowzrocznych (lub ich konkretnych zaniechań), możliwościami układania współpracy z innymi ludźmi, uzyskiwania ich pomocy, organizowania się we wspólnoty dobrych, życzliwych, dzielących wspólne rozumienie prawdy i dobra, piękna i życia aż po system wartości i chcących pokojowo współżyć ze wszystkimi ludźmi podobnymi sobie.
    Owszem, to Bóg zainicjował naszą miłość i nasze miłosierdzie, ale teraz czas jest na naszą miłość i nasze miłosierdzie w praktyce naszego życia, czas na docenienie tych łask i wdzięczność Bogu. Tak jak nie można kochać Boga, którego się nie widzi nie kochając człowieka, którego się widzi („Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą,
    albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi”), tak nie można szukać relacji z Bogiem na poziomie miłosierdzia jeśli nie praktykujemy miłosierdzia z innymi ludźmi na ile możemy („Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”.
    Liczenie nadmierne na Boże miłosierdzie jest pychą i prowadzi do zuchwałego grzeszenia w oczekiwaniu, że Bóg nas później z niechybnej opresji wyprowadzi. Przecież za tym idzie i uzurpacja do miłosierdzia Bożego jako czegoś należnego. A to jeszcze może eskalować do twierdzenia że „niebo jest dla wszystkich” i detronizacji Boga aby Go traktować jako zniewolonego i podporządkowanego sobie przez tych co wszystkie swoje winy i zbrodnie chcą mieć anulowane (a nie przebaczone, co oznacza i oczekiwanie pojednania, a więc i nawrócenia, i naprawy krzywd, i pokuty...).
    Tak zuchwałe grzeszenie jest grzechem który nie może być odpuszczony. To grzech przeciwko Duchowi Świętemu w jego powszechnie rozumianym znaczeniu. Jednak on sięga i dalej. Normalnie Duch Święty tłumaczy nam to, czego nie zrozumieliśmy z nauczania Jezusa. Tak więc i świadome postępowanie tak, jakby Jezus głosił przeciwieństwo tego co głosił w rzeczywistości rozciąga się i na wiele innych zachowań, zwłaszcza „satanistyczne odwrotki” typu wynoszenia prawa nad sprawiedliwość, a nawet nad moralność lub dawanie priorytetu indywidualnego przed wspólnotowym, czy materii nad ducha.

    Na koniec przypomnę wersję śpiewaną cytowanej pieśni
    https://youtu.be/5-U1bUjqGDQ
    WIELKI POST - dlaczego "zły " nie lubi tego czasu?
  • @Docent zza morza 18:09:49
    "Wygrają tam nie dlatego, że "żydzi są dobrzy", ale dlatego, że tam też umościła się nadzwyczajna kasta..."

    Właśnie - do stwierdzenia, że "ten co mówi o złym Żydzie jest antysemitą" nie trzeba dziś nic udowadniać - starczy że go Żydzi nie lubią - resztę już zrobią sądy, media, "politycy"... - wszyscy którzy godzą się na tą "nadzwyczajność", czyli uprzywilejowanie.
    To przywileje niszczą wszelką praworządność, sprawiedliwość, czy moralność. Niszczą i demokrację.
    Za przywilejami stoi już wszelka patologia, zwłaszcza zbrodnia wymuszenia, zmowy, spisku, zdrady i korupcji.
    Kiedy Żyd zrobi coś złego, przestaje być Żydem!
  • @Arjanek 12:21:30
    Nie masz co przepraszac. To jest chore i trolling. To ja tu przepraszam, ze nie sledzilem dyskusji. Jestem jeszcze poza domem.

    Kula nie pisz wiecej bo pousuwam.
    Kiedy Żyd zrobi coś złego, przestaje być Żydem!
  • @trojanka 20:21:01
    "proba-przemytu-granatnikow-przeciwpancernych"

    A jeśli skuteczność wyłapywania wynosi 1%? Może to okazja aby wyprosić takich gości?
    Rzeczpospolita Przyjaciół, nowy pomysł elit
  • Autor
    Bardzo dobry, gruntowny, bardzo potrzebny tekst.
    "Sprawiedliwy" to tutaj kłamstwo, bo pozbawia zasłużonego należnej mu chwały. Należnym słowem jest "moralny", albo precyzyjniej "heros", czy "bohater".

    O ile nawet sprawiedliwości nie możemy się po drugim człowieku spodziewać w każdej sytuacji i i wobec każdego (bo i ona nie jest ludzkim obowiązkiem), gdyż jest normalnością, a raczej pełnią ludzkiej normalności, stanem obejmującym wszystkich ludzi z którymi mamy w danej sytuacji do czynienia.
    Nie jest sprawiedliwym ten kto postępuje sprawiedliwie wobec jednego człowieka, a niesprawiedliwie wobec innego. Nie byłby sprawiedliwym ten, kto krzywdziłby jednego aby dać drugiemu - dawać tutaj można wyłącznie ze swego.
    Nie można brać na siebie odpowiedzialności za kogoś w sytuacji kiedy byłoby to nieodpowiedzialnością za kogoś wobec kogoś już jest się odpowiedzialnym, ani w sytuacji, kiedy oznaczałoby to rezygnację z pełnienia obowiązku wobec kogoś innego.

    Sprawiedliwy to ten co nie krzywdzi nikogo, a moralny to ten co chroni czyjeś życie.
    - Precyzyjniej, to czynem w pełni moralnym jest taki, w którym to "chroni" wiąże się z ryzykiem własnym - kiedy jest też bohaterstwem czyli heroizmem.
    A tak jest tylko wtedy, jest kiedy dodatkowo jest to czyn ofiary czy poświęcenia wynikający z miłości.
    Miłość bowiem też nigdy nie może być obowiązkiem, podobnie jak i miłosierdzie.

    Kiedy zaś to ryzyko dotyczy jakiejś grupy osób, np rodziny, to i jej w całości przysługuje tytuł moralnego, bohatera, czy herosa.

    Tu trzeba podkreślić że Niemcy cały Naród Polski uznali za Naród Herosów, Naród Bohaterów, Naród Moralnych, gdyż oceniając nas jako zdolnych do nieposłuszeństwa wobec ich zakazowi ratowania Żydów na cały nasz Naród nałożyli prawodawstwo karzące śmiercia całe rodziny ich ratujące, całe rodziny wyżej stawiające moralność jak prawo.
    Sprawiedliwi czy Bohaterzy wśród gojim?
  • @norwid 18:19:54
    "Jedwabne stało się symbolem koszmarnie wykorzystanym przeciw Narodowi i Państwu Polskiemu. Pan sugeruje że tak powinno pozostać. Ja zaś że należy o temacie mówić jak najwięcej"

    Wciąż wielu myśli, że tam było zamordowanych 1600 osób. Późiej co prawda sami Żydzi już zaczęli mówić o 300, historycy za to podawali że nie było 250 a teraz już 160-180. Po ekshumacji pownie będzie jeszcze mniej.
    Jeszcze gorzej z udziałem Polaków. Był specjalny, wyznaczony do tej akcji niemiecki oddział na samochodach - pada cyfra 223 osoby. Przymusili kilku Polaków do zapędzania tych Żydów, a więc o jakiej polskiej winie tu mowa?
    Później ten oddział objeżdżał jeszcze wsie. Musiało być podobnie.


    "Oni nie mają problemu w propagowaniu żydowskich bandytów Bielskich jako bohaterów. Oni nie mają problemu w przedstawianiu światu kłamstwa odnośnie złamania enigmy".

    Czy ktoś widział te filmy? Czy jest tam informacja że to na faktach czy nie?
    Bo jak jest to można ich pozywać za kłamstwo, pomówienie itp. i żądać wycofania takiej propagandy antypolskiej (oczywiście nie można takiego "dzieła uznać za dzieło sztuki" - propadanda i koniec - i sfinansowania całego procesu przywrócenia prawdy w świadomości społeczności światowej opinii publicznej - np przez sfinansowanie podobnego i przedstawiającego prawdę filmu lub dwóch czy trzech z podobnych, żeby do wszystkich okłamanych dotarła prawda.
    To konieczne, bo tylko na prawdzie da się budować zgodną, pokojową przyszłość. Nie na emocjach, nie na hagadach.

    Jakby były problemy z sądzeniem za kłamstwo, kradzież historii dla użycie jej wbrew prawdzie, to nawet można tu wykorzystać ich prawodawstwo o "własności intelektualnej" (choć mnie obrzydzenie bierze jak naciągacze się nim posługują, i to nawet wbrew woli zainteresowanych bezpośrednio).

    - W końcu prawda ma swojego właściciela - zawsze jest czyimś dobrem osobistym lub wspólnym (choć przejściowo może być tylko u Boga, aby w końcu jednak zawsze wyjść na jaw).
    Tak więc skoro były osoby historyczne to ktoś ma po nich te "prawa".

    W ostateczności mogą być i spory "prawda przeciw prawdzie" wcale nie takie rzadkie, bo ludzie inaczej zapamiętują szczegóły zwłaszcza w warunkach nadmiernych lub niewystarczających pożądań, chciejstw i emocji, czy tylko twierdzą że to prawda , kłamiąc z własnej interesowności, przekupstwa czy ideologii - wtedy bez uczciwych historyków się nie obejdzie.
    Chca to niech się sądują - zobaczą jakie koszty im przyjdą.
    Skoro w ciałach ekshumowanych już ofiar znaleziono kule z niemieckich karabinów, to Polacy tu mogą spać spokojnie.
    Altered Carbon czyli żydowski syndrom nieśmiertelności.
  • Autor
    Ciekawy tekst, jest nad czym podumać.

    "Owe 15 lat interwału pomiędzy powieścią a serialem to czas boomu mediów społecznościowych które w znacznym stopniu zmieniły świat. Wyostrzyły się pytania o sens istnienia bowiem dystans między ludźmi zmniejszył się".

    Kim jest człowiek? Czy dystans się zmniejszył, czy zwiększył? Czy człowiek jest potrzebny drugiemu bardziej, czy przeciwnie - mniej, a więc i w jego świadomości stał się on bardziej daleki, obcy, obojętny?
    Czy miłość w więc i relacje konstruktywne możliwe są na innym poziomie jak osobowym, czyli bezpośrednim?
    Czyż bez relacji osobowych można "mieć twarz", dotrzymywać słowa, być odpowiedzialnym za obietnice?
    Czyż bez bezpośrednich relacji osobowych nie potęgują się patologie interesowności i egoizmu?
    Czyż nie zaczynamy życia w abstrakcji, czyli na poziomie wirtualności , a więc iluzji a nawet bajki zupełnie oderwanych od rzeczywistości, od stania na twardym gruncie, od Boga?

    Weźmy tu opisywane "wskrzeszanie umarłego" - techniczna abstrakcja, tak jakby można było zatrzymywać czas, jakby w stanie hibernacji procesy rozkładu nie postępoweły, jakby dusza i duch, a więc i człowieczeństwo też hibernacji podlegały.
    Czyż takie "zawieszanie człowieczeństwa" to nie "zostawianie moralności w domu, czy szatni zakładu pracy", w niej budowanie piekła na Ziemi, a później wracanie - gdzie? - Do iluzji o swoim człowieczeństwie i moralności?
    Bo czyż mogą być dwie moralności bez dwóch tożsamości i dwóch osobowości, bez rozszczepinia jaźni?
    Czyż powrót z takiej hibernaci automatycznie nie wiąże się z nabyciem drugiej jaźni i to zawsze w jakimś stopniu sprzecznej z dutychczasową, a więc już powodującej dezintegrację psychiki, a nawet i bezpośrednie uszkadzanie mózgu przez ścirające się osobowości, które jednocześnie chcą korzystać z procesorów w nim. Owszem, jest podzielność uwagi, ale czyż jest możliwe żeby dla sprzecznych celów?

    Żydzi już tak mają, że potrafią głęboko wchodzić w myślenie abstrakcyjne. - Tylko czy po każdym takim wchodzeniu w wirtualność wracają do swojej normalności, czy przeciwnie, pozostają już w świecie tej dodatkowej rzeczywistości wirtualnej, i następnej, i następnej? - Za każdym razem ich duch się modyfikuje, a drawne i dawne osobowości czyż wciąż w nich nie trwają? - A kto ma kontrolę nad tymi wszystkimi osobowościami? Abstrakcja nad abstrakcjami?
    Czyż to nie jest mnożenie bytów niepotrzebnych, a więc oddalanie się od Boga, który bytów niepotrzebnych nie powołuja - przeciwnie - oczekuje prostoty i jednoznaczności - przecież jest jeden.
    A czyż kazdy z takich bytów abstrakcyjnych nie musiałby mieć swojej prawdy, a więc i swojego boga jedynego?
    Koncepcja naboga jako szczyt abstrakcji? Interferencja trójgeometrii w superprzestrzeni, z których każda ulega samozagładzie licznej jak gwiazdy na niebie i piasek morski?

    Jedno jest tu pocieszające, że nie da się w najbardziej nawet abstrakcyjnych rzeczywistościach równouprawnić prawdy i kłamstwa, że prawda przebije się zawsze przez każdą, choćby najbardziej zakłamaną, najbardziej abstrakcyjną narrację rzeczywistości.
    Altered Carbon czyli żydowski syndrom nieśmiertelności.
  • @RAM 20:55:30
    "Atakowanie Żydów jest antysemityzmem, jak również celowe ataki na Izrael też są antysemityzmem", po czym podkreśliła, że "antysyjonizm jest unowocześnioną formą antysemityzmu".

    - "Atakowanie Żydów jest antysemityzmem’. - Tak, Żyd to dobry człowiek.
    Bronić się przed krzywdą grożącą ze strony Żyda trzeba tak samo jak przed czyjąkolwiek. To już nie antysemityzm. Jak ktoś się upiera że antysemityzm to niech mu będzie, tylko niech to doprecyzowuje przymiotnikiem „chwalebny”, albo „naturalny” w zależności od okoliczności.
    Tu żadnej ochrony nikt nie może mieć, a tym bardziej nie mogą nawet chcieć jej Żydzi – przecież to dobrzy ludzie. Logiczne więc że jak Żyd chce kogoś krzywdzić to przestaje być dobrym człowiekiem. A jak przestaje być dobrym człowiekiem, to przestaje być Żydem – bo Żyd to dobry człowiek. Nadto jeśli skrzywdzi jako nieŻyd, to i konsekwencje ponosi jak każdy nieŻyd.

    - "jak również celowe ataki na Izrael też są antysemityzmem"
    Zgoda, przecież to państwo dobrych ludzi – można by im niechcący zaszkodzić. Natomiast bronić się przed atakiem instytucji państwa Izrael już nie tylko wolno ale trzeba.
    Natomiast izraelskie władze państwowe takiej ochronie nie podlegają. – Jako osoby sprawujące władzę polityczną – kiedy dopuszczają się zła wobec innych żadnej ochronie jako Żydzi dobrzy ludzie nie podlegają. Netanjahu kłamał o polskich obozach, złamał VIII Przykazanie Boże, przestał być dobrym człowiekiem, a więc ochronie nie podlega.
    Jakby to powtórzył za parę tygodni, kiedy wejdzie w życie nowelizacja ustawy o IPN, to będzie mógł być ukarany karą do 3 lat więzienia.

    - "antysyjonizm jest unowocześnioną formą antysemityzmu".
    Teoretycznie tak – musiałby to być jednak antysyjonizm urojony. Kiedy jest prawdziwy to nie ma sensu stawianie tu zarzutu antysemityzmu, bo syjonista to już nie Żyd, tylko zły człowiek, i to bardzo zły człowiek – zdeklarowany zbrodniarz i skrajny szowinista, ideologiczny brat nazisty i banderowca.
    Ponadto nie trzeba być Żydem żeby być syjonistą (Joe Biden – wiceprezydent USA).
    Żydzi drą mordy przed Ambasadą Polską w Rzymie
  • @Nibiru 20:58:54
    "następnie pod myckami zrodził się pomysł, że przecież skoro to się działo również na terenie Polski to Polska powinna też płacić;"

    I tu się przejechali, bo "to się nie działo" - obozy nie leżały na terenie Polski tylko III Rzeszy Niemieckiej i jej Generalnej Guberni.
    Polacy nie powołali jako jedyni w krajach podbitych rządu kolaborującego z Niemcami czy Włochami, a więc nie było współudziału.

    Nadto jako jedyni powołali specjalną organizację instytucjonalnie ratującą Żydów "Żegota".
    Drugą taką można na nazwać Kościół - wszystkie klasztory ukrywały dużą ilość Żydów.

    Nadto i Polaków nie są w stanie obciążyć odpowiedzialnością zbiorową za jakieś wyjątkowe naganne wystąpienia jednostek, bo i polskie podziemie karało takich śmiercią i polaków ratujących Żydów było najwięcej na świecie.
    Samych polskich drzewek Yad Vashem jest koło 7 tysięcy.
    Jak nie Polakom mają być najbardziej wdzięczni to komu?
    Żydzi drą mordy przed Ambasadą Polską w Rzymie
  • @Nibiru 20:58:54
    "ale to nie musi być koniec, bo przecież Polska leży w Europie, to niech cała Europa też poniesie finansowe konsekwencje;
    i wreszcie Europa leży na kuli ziemskiej więc niech cała Ziemia płaci;"

    To cwaniaczki - "całej Europy" i "całej Ziemi" nie zaatakują ... naraz. Atakując pojedynczo atakują z większą siłą. Wyjątkiem były kraje Europy Środkowej - w Terezinie w 2009 roku. Tyle że w tych krajach mają silne lobby wewnętrzne, oraz są dopuszczani do władzy.

    Ale wszystko na to wskazuje, że ściągają swoje haracze indywidualnie. I Jedynie Niemcy powiedzieli że już dość.
    Ze Szwajcarią (były konta bankowe "bezpotomnych") to Szwajcarzy długo się nie dawali, ale w końcu ich rząd USA zaszantażował przejęciem ich aktywów w USA i wypłacili 1,5 miliarda $.
    Żydzi drą mordy przed Ambasadą Polską w Rzymie
  • Autor
    Trwa proces świadomego, celowego kompromitowania demokracji celem jej likwidacji. Ma ona swoje wady, bo uprawnia do udziału jednostki patologiczne, niedojrzałe i głupie, a więc i skłonne do zdrady, i podlegające łatwo korupcji i manipulacjom, ale ci co ją chcą likwidować zmierzają już ku systemowi niewolniczemu, a więc jednak trzeba jej bronić.
    Niepotrzebnie więc tu stajesz przeciw demokracji jako takiej.
    Nieświadomie swoim zdaniem "dziś globalni i ideologiczni lewaccy demoliberałowie, politpoprawni totalitaryści wyznają bowiem zasadę: "Demokracja demokracją, ale demokratyczna racja musi być po naszej stronie""
    ... włączasz się w ten proniewolniczy nurt.
    Tymczasem to ich zdanie wcale nie jest jest równie absurdalne i surrealistyczne jak klasyczne "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".
    To z tą "demokratyczną racją" jest trochę niezgrabne, "masło maślane", ale w tym zdaniu absurdu nie ma - po przełożeniu na polski to jest raczej "Jak jest demokracja to musi być i po naszej stronie, bo demokracja to najpierw sprawiedliwość wspólnotowa".
    To że lewactwo to rozumie ideologicznie, a więc że wyłącznie po ich stronie to już inna sprawa.

    Rzecz w tym, że demokracja to nie system dokonywania wyborów, czy wyłaniania władzy a sprawowania władzy. To sprawiedliwość wspólnotowa (nie mylić z jakąkolwiek ideologiczną, zwłaszcza socjalistyczną).
    W "demokratycznej racji", nie chodzi o jakieś większościowe ustalanie prawdy, czy rozstrzyganie krestii moralnych, a o podejmowanie decyzji politycznych jako wspólnotowo sprawiedliwych (a więc przede wszystkim dających wszystkim równe szanse, więc nie ideologicznych, nie typujących odgórnie beneficjentów, czy uprzywilejowanych).
    Demokracja? Ki diabeł? I coś o lewactwie...
  • Autor
    "VIDEO: "Wstydźcie się!", "Gdzie znajduje się Auschwitz?", "Polska zaprzecza faktom historycznym!", "Zaprzeczanie historii zabija ponownie!""

    "To wy się wstydźcie - prawdy nie znać a mordy drzeć?".
    "Gdzie znajduje się Auschwitz? No gdzie? Bo w Polsce nigdy nie leżało. Leżało w niemieckiej Generalnej Guberni. O Niemcach słyszeli? To na nich się drzeć".
    "Zaprzeczanie historii zabija ponownie! - To czemu ją zabijacie?"
    Żydzi drą mordy przed Ambasadą Polską w Rzymie
  • @maharaja 12:01:30
    Trepy muszą walczyć. Ważne żeby Polska wygrywała, żeby wygrywali Polacy i Naród Polski, a to co antypolskie i złe żeby było pozbawione zdolności szkodzenia Polakom i ludziom dobrym.

    Tu nic nie może się rozmijać jak rozmijają się uczestnicy zmyślonych "sporów" Rzeplińskiego - a w efekcie z "prawdą stanowioną" na zasadach zupełnie pozamerytorycznych. - Czyli każdy robi swoje, jest gruba kreska obszarów szarości, różowości, przefarbowań i zdrad, ustawek i szemranych interesików, zadeklarowanych tolerancji i zafasadowego manipulowania.

    Nie, nie schłodzi tego co gorącym raczej być powinno, co powinno się raczej gwałtownie ścierać, walczyć, pozostawiając za sobą zwały tego co zgodne, a zarazem jednoznacznie - ostrymi granicami rozdzielone to, co nie może być nigdy łączone gdyż jest wewnętrznie sprzeczne, wrogie i niszczycielskie.
    Tym od Rzeplińskiego trzeba koniecznie wskazać te granice nieprzekraczalne.

    Porównanie lingwistyczne tu jest nie na miejscu, bo języki idzie tłumaczyć, natomiast narracje rzeczywistości są już nieprzetłumaczalne - prawdy nie da się zrównać z hagadą.

    Tu nie idzie o spory polityczne, gdzie można się dodadywać i "robić to powoli" (despacito), np, "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych".
    Tu są kwestie moralne - tu przyjemności, ani korzyści materialne nie mają znaczenia. Tu żadnych kompromisów, czy handli być nie może
    Po co ta „pedagogika” strachu?
  • @kowalskijan584 14:28:50
    "Z tego co zrozumiałem, ustawa o nowelizacji IPN jest obecnie aktualna?
    Proponuję korzystać z niej zanim Rzep. stwierdzi jej niekonstytucyjność"

    To tak od razu nie wchodzi. Nie mogę się tu doszukać dokładnie od kiedy, ale zdaje mi się że to za 3 tygodnie.
    Co do Rzeplińskiego to on już "stwierdził niekonstytucyjność", tyle że to nie ma znaczenia, bo już nie będzie głosował, gdyż już nie jest w TK.
    To, że media posługują się takim "autorytetem" to już perfidna antypolska gra. Niemniej jednak lobby polakożercze ma tu wsparcie, bo jest znany i zdecydowanie ślepo prożydowski.

    Co do groźby że TK może teraz nowelizację odrzucić w zupełności to nie widzę groźby. Tu raczej mogą być tylko poprawki. Oby tylko nie były to poprawki negujące polski sposób rozumienia prawdy historycznej tak jak rozumiemy ją w Polsce i Europie - tj. jako procesu linearnego, zgodnego z faktami i intencjami.

    Tacy jak Rzepliński próbują narzucić nam rozumowanie w kategoriach hagady - myślenia ahistorycznego, z wyrywaniem scen z kontekstu. Formalnie oni takie zabiegi robią dla nauki moralnej, jednak zaraz dochodzi tu do przekłamania, bo jednak używają tego i do polityki tak, jakby to była prawda na której polityka musi stać.
    Za tym idą już i ich choćby najbardziej zwariowane i zakłamane, zupełnie uzurpatorskie roszczenia polityczne.
    Tu się nie jesteśmy w stanie dogadać nigdy. Prawda nie może być mylona z hagadą.
    Po co ta „pedagogika” strachu?
  • @Nibiru 02:35:14 + zadziwiony
    Widzę, że daliści sobie narzucać prymitywną, poprawnopolityczną, lewacką narrację rzeczywistości, w której jest ona sprowadzona do wyboru władz w głosowaniu większościowym ogółu obywateli państwa.

    I to mimo że piszesz Nibiru: "Dylemat najlepszego systemu sprawowania władzy ...",
    czyli masz świadomość że demokracja dotyczy jednak sprawowania władzy, a nie tylko jej wyboru (i dawania się przez nią terroryzować i zniewalać przez całą kadencję).


    Słusznie też piszesz, że "Nikt o zdrowych zmysłach nie zgodzi się aby o losach jego samego oraz jago potomstwa decydowała zgraja ludzi głupszych od niego, tylko dlatego że jest ich więcej",
    czym potwierdzasz że tak jednak w praktyce jest iż obywatele w tak rozumianej demokracji zrzekają się swojej władzy suwerena nad władzami państwowymi i wchodzą w bierną podległość wobec uzurpatorskich władz państwowych co do zakresu swojej władzy, a więc i nie są przy zdrowych zmysłach.
    A jak tak, to dlaczego nie chcesz leczyć ich i ich rozumienia demokracji, tylko spieszysz się z zastępowaniem demokracji czymś innym?

    Tak w ogóle to spróbuję opublikować coś więcej w tym temacie, ale już w oddzielnej notce, żeby tu nie trollować ważkiego tematu.
    Polska-Izrael czyli wielka ustawka
  • @Nibiru 20:22:56
    "Wymuszenia haraczy mają to do siebie że nigdy sie nie kończą. Raz ulegniesz szubrawcom okazując słabość to przepadłeś".

    Oczywiście. To samo jest z każdą bezkarnością o ile przewinienie dość szybko i wystarczająco surowo nie zostanie skarcone. Na tym też polega nie kończący się łańcuch krzywdy i nienawiści opisany przysłowiem: "Jak ktoś kogoś skrzywdzi to i znienawidzi".
    Polska-Izrael czyli wielka ustawka
  • @Nibiru 19:43:29
    "Jeśli nasi hodowcy podstępnie nie nałożyliby na nas praw i religii, (których sami nie przestrzegają)..."

    To o przestrzeganiu praw to idzie wyeliminować, bo w demokracji ma być równość wobec prawa. Ponadto w demokracji nikt nie może mieć przywilejów. Podobnie i nikogo nie wolno nikogo nikogo dyskryminować bo dyskryminacja jakiejś grupy czy kogoś automatycznie przekłada się na przywileje innej grupy, czy kogoś.
    I odwrotnie. Np. uchwalą przywilej dla homoseksualistów, że odtąd mają oni prawo do adopcji dzieci i zaraz potem zamieniają to w dyskryminację normalnych rodzin które muszą dostarczać własne dzieci homoseksualistom (zabierają co prawda pod byle pretekstem głoszącym że to z winy tych normalnych, ale to kłamstwo nie zmienia faktu dyskryminacji).
    Choćby z tego powodu warto bronić demokracji, bronić klasycznej treści tego słowa. Dudłaj tu np. twierdzi, że demokracja to sposób wybierania władzy. Kropka. Głupi, antydemokrata, pan śmieszny, czy pajac? Odgórna tendencja na niszczenie demokracji w każdym razie jest.


    Gorzej z religiami. Z tym co oni nazywają religiami, a co religią jest faktycznie. W USA już oficjalnie uchwalono zrównanie ideologii satanizmu z religią.

    Dla tematu notki jest niesamowicie groźnym problem nie tylko że odgórnego nakładania praw i religii typowego dla najgorszych tyranii, ale i zrównania religii z prawem, wyniesienie prawa do poziomu religii, oraz zrobienie z prawa wartości i to od razu wartości samej w sobie.
    - Ponieważ wartością samą w sobie jest tylko Bóg, to i przy tym z prawa robią boga, a sami przy tym awansują na kapłanów.

    Takie wyniesienie prawa to już satanistyczna odwrotka od której już tylko kroczek do ustanowienia religii jedynie słusznej.
    Polska-Izrael czyli wielka ustawka
  • @MacGregor 16:58:16
    "chodzi mi tylko o to, żeby nie skupiać się na "ulżeniu sobie", ale żeby zroumieć, co się dzieje i długofalowo się obronić"

    Oczywiście, prawda jedyna w końcu wygrywa. Jednak aby wygrał trzeba przy niej trwać od początku. Tu żadnych dyskusji ani kompromisów być nie może.
    Od kiedy Polacy prześladowali Zydów?
  • @MacGregor 15:11:26
    "Grzechem jest nienawiść do kogokolwiek, w tym do Żydów;"

    Grzech ma wiele wymiarów, jednak zawsze jest to skutek świadomie i dobrowolnie podjętej złej decyzji.
    Taką jest uczynienie z nienawiści trwałej decyzji uczuciowej, czyli wejście w stan zdeklarowanej nienawiści traktowanej jak uczucie i wspieranej działaniami zmierzającymi do zniszczenia osoby nienawidzonej.

    Nie jest jednak grzechem sama emocja nienawiści.
    Ona jest towarzyszącą decyzji uczuciowej, aby kochać, a więc oczywistą jest tu nienawiść do osób, które stają na drodze tej miłości (biblijne "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,26)).
    To, że kochamy Boga i wszystkich ludzi i to jest stan naszej normalności wcale nie znaczy, że kochamy ich jednakowo. Przeciwnie - każdego kochamy inaczej.
    Nie da się kochać wszystkich, jednakowo i zawsze.
    W miłości mamy priorytety. Kiedy miłość osoby o wyższym priorytecie wymaga skupienia na działaniach z nią związanych, nienawidzimy osób o niższym priorytecie. Kiedy już tego skupienia nie wymaga, skupiamy się na wyrażaniu swojej miłości osobie o priorytecie kolejnym niższym.

    Tak samo nie jest grzechem nienawiść zła. Kiedy kochamy dobro, nienawiść zła jest logiczną konsekwencją.


    Co do notki, to uznaję zabawność tytułowego zestawienia, jednak podkreślam, że nie o to tu chodzi.
    Ono sugeruje, że Żydom chodzi o jakąś sprawiedliwość, kiedy w rzeczywistości chodzi o ich wymuszenie naszego (i całego świata) uznania ich niesprawiedliwości za sprawiedliwość.
    Chodzi o nieustanną promocję ich pychy, możności, uzurpacji i przywilejów za coś normalnego.
    W tym wszystkim chodzi i o to, że oni chcą wszystkich "nie ich" nienawidzić w myśl przysłowia "Jak ktoś kogoś skrzywdzi to i znienawidzi", a więc będzie znów krzywdził, i znów nienawidził i tak bez końca, a niesprawiedliwość też będzie rosła bez końca.
    Pisałem o tym w ostatniej notce: http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/142192,dlaczego-zydzi-nienawidza-polakow

    Dlatego nie zgadzam się z wnioskiem pana Karonia, że "nierówną walkę w obronie prawdy i godnosci Polski możemy wygrać jedynie w perspektywie długofalowej, tylko i wyłącznie na poziomie faktów, a nie emocji czy ‘dyskursywnosci’".
    Żadnej długofalowości. Im dłużej trwa stan bezkarnej patologii która idzie za uzurpacjami Żydów tym bardziej słabniemy i obrastamy w demoralizacje i słabości wewnętrzne, a oni się robią silniejsi, wciąż wzbogacani korzyściami z naszych krzywd, wciąż pewniejsi co do swojej bezkarności, zwłaszcza przy sądownictwie opanowanym przez ich kolesiów.

    Nie ma tu sensu co prawda walka ani na poziomie "emocji", ani "dyskursywności", ale nie ma i sensu dyskusja, czy obstawanie przy faktach.
    Fakty to jeszcze nie prawda - może je jeszcze dzielić ich dobór i interpretacja, a zwłaszcza narracja rzeczywistości. A tu mają specjalistów.

    Choć mój wniosek będzie z pewnością niepoprawnopolityczny to tylko ogłoszenie prawdy (a choć każdy może mieć swoją prawdę, o ile sam siebie będzie uważał za boga, to jednak dla wszystkich, którzy wierzą że Bóg jest jeden, i prawda jest jedna), a później już tylko jej powtarzanie do skutku, a bez wchodzenia w jakiekolwiek dyskusje może nas uratować.
    Oczywiście konieczne jest też szykowanie się, aby dać odpór różnym możliwym formom agresji siłowej.
    Przy tym rządzie to wydaje się zupełnie niemożliwe - ich trzeba widzieć jako rząd figurantów-antypolaków - Naród Polski musi się więc tutaj pilnie zorganizować i powołać swój tymczasowy rząd fachowców bezpartyjnych w ramach demokracji bezpośredniej.
    Od kiedy Polacy prześladowali Zydów?
  • @kula Lis 67 10:27:40
    "Polska, od czasów przedrozbiorowych, a więc I Rzeczypospolitej nie miała szczęścia posiadać żadnego męża stanu w dziedzinie polityki zagranicznej, z wyjątkiem być może Becka - ale ten raczej zasłużył się źle rozumianymi dumą i odwagą".

    Beck był Żydem i to rumuńskim. Mimo pozorów sprawności zaufnie w nim pokładane było iluzją, tak samo jak i układy międzynarodowe w które Polska wtedy weszła, a skutki jego polityki były gorzej jak opłakane.
    Do prowadzenia polityki państwa MUSZĄ być dopuszczane wyłącznie elity własnego narodu.
    Co innego prawa obywatelskie żeby z nich korzystać, a co innego odpowiedzialność za państwo.
    I to dotyczy nie tylko biernych "praw wyborczych" (możliwości bycia wybranym na stanowisko publiczne), ale i czynnych (możliwość głosowania). To rodzący tragedie narodowe błąd, że obywatele polscy niezasymilowani z Narodem Polskim mogą uczestniczyć w życiu Politycznym Państwa Polskiego. To głupota - żadne państwo nie ostoi się wobec zdrady wewnętrznej, a taka sytuacja, kiedy głos niezintegrowanego liczy się tak samo jak głos patrioty zachęca do zbrodni zdrady, korupcji i agentury.
    Pisałem niedawno notkę: http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/141323,zdelegalizowac-pania-wiceminister
    Nie została usunięta, a była dobra okazja, bo były zmiany w rządzie. I co? Teraz poblicznie klaskała polakożerczej ambasador Izraela, kiedy każdy normalny polski urzędnik powinien żądać jej odwołania. Trzeba więc jeszcze raz dobitnie domagać się odwołania pani wiceminister Gawin.
    Trzeba w ogóle domagać się odebrania niezasymilowanym obywatelom w tym Żydom czynnych i biernych praw wyborczych.
    W ogóle sytuacja, kiedy Żydzi w Polsce bardziej dbają o rację stanu Izraela a nie Polski robi z nich wrogą Polsce i Polakom agenturę.

    Dopóki więc ten stan trwa, trzeba żądać żeby opuścili Polskę. Z wielu już krajów byli przeganiani - teraz dochrapali się tego i w Polsce.
    Dlaczego Żydzi nienawidzą Polaków?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728